OSTATNI POETA JEDZIE NA WOJNĘ BRONIĆ CZŁOWIEKA

OSTATNI POETA JEDZIE NA WOJNĘ BRONIĆ CZŁOWIEKA

Ostatni Poeta

dziś dostał powołanie

czesze starannie grzywkę

wkłada spodnie zapina rozporek

pojedzie na wojnę w obronie człowieka

Ostatni Poeta jest szczęśliwy

po cóż układać obłoki z metafor

gdy można zginąć zaszczytnie

zamyka laptop

pakuje ręcznik w gwiazdy

nie zapomina o innych drobiazgach

szczoteczka do zębów mydło kanapki

martwi się kiedy dostanie karabin

i opanuje zaszczytną sztukę strzelania

do terrorystów bandytów gwałcicieli

strażników i tym podobnych bestyj

z przydziału nie jest zadowolony

bo znów dostał laptop

dostęp do środków łączności

(bardzo dobrych i bardzo tajnych)

sok jabłkowy trochę kwaśny lecz w miarę OK

Ostatni Poeta spluwa na kartkę z wierszem

wysyła pierwszy materiał

i nie ma wątpliwości

nam strzelać kazano

bo świętości zszargano

Ostatni Poeta dostał rozkaz

użyje kilku metafor

ku czci ściętych chłopców

OSTATNI POETA MILCZY

OSTATNI POETA MILCZY

Dziś Ostatni Poeta świętuje dzień przodków

idzie na cmentarz

kieruje się ku znanym miejscom

gdzie jego ojciec matka brat i siostra

milczą na wieki wieków

tam dalej aleja zasłużonych

obok w pogardzie żywych sieją ciszę wrogowie

Ostatni Poeta pogrąża się w szumie wiatru

spogląda na drzewa

to one pisały historię milczenia

Ostatni Poeta pragnie ją przekazać

zwycięzcom

zwyciężonym

zbrodniarzom

ocalonym

i tym którzy nie chcą pamiętać

żyjąc w rozgardiaszu codziennych szarości

historia drzew i historia Ostatniego Poety nie różnią się

jest to opowieść o przelanych namiętnościach

współczuciu dla zabitych i wygnanych

zrozumieniu tej chwili

gdy wszyscy przegrali

Ostatni Poeta nie sądzi zwycięzców

nie gardzi pokonanymi

wie że wszyscy byli niegodziwi

i w każdym była iskra człowieka

może nieznana

malutka

szukająca uścisku serca

Ostatni Poeta żyje ciszą zmarłych

OSTATNI POETA NIE CHCE ALE MUSI

OSTATNI POETA NIE CHCE ALE MUSI

Ostatni Poeta nie jest zdrów

leży w szpitalnym łóżku

nie ogląda się za laptopem

by postawić kropkę nad swym życiem

zażyj Ostatni Poeto lekarstwo

na twój ulubiony dym z papierosa

na pewno za godzinę wyzdrowiejesz

nie chcem ci sprawdzać kieszeni

muszem jednak dla twego bezpieczeństwa

założyć monitoring w pokoju

po co – zapytasz

czujesz się bezpieczny

nie myśl tylko o sobie

są obywatele

są dzieci

są matki karmiące

psy i koty

wszyscy pragną szybko

zażyć pigułkę niepamięci

nie stawiaj Ostatni Poeto oporu

nie chcem ale muszem

zrobić ci lobotomię

oczywiście byś nie cierpiał

byś nie sprawiał cierpienia synom i córkom

po co chcesz bawić się niuansami

refleksją nad metaforą

ona służy tylko wacie wzruszeń

naprawdę to będzie dobre rozwiązanie

przyznaję – trudne powiedzą niemoralne

naprawdę nie chcem

POSLEDNYJ POET POŁUCZIŁ PISMO

POSLEDNYJ POET POŁUCZIŁ PISMO

Uważajemyj Gospodin Poslednyj Poet

Nam oczeń priatno

czto u was taki gieniusz

waszyje stichy oczeń krasiwyje

piejzaży kak żywyje

polskie geroi samye wielikije

u dziewuszek mnoga witaminy

u otczizny matieri łzy wzruszenija

pożołsta nie obiżajtie

my skromnyje liudia

toże głupyje biez uma

my chocziem

wy  prosłoli nam

kniżku woszich stichow

oni gienialnyje

polskaja nacja dołżna goworit

wo wsiem mirie

czto takoj poet pierwyj

on piszet oczeń dołga

i toże ekspresiwna

kak my prostyje liudia możem

uhonorować takie dieła

no prostitie piechotie

ona bezrazumna pogibła

nasz liubymyj batiuszka

president respubliki

ułybnułsia

pozdrowliajem

twój narod

POSZOL WON POSLEDNIJ POET

POSZOL WON POSLEDNIJ POET

Poszoł won poslednij poet

wam nie nużna zawsze skazat niet

my chocziem nacjonalnowo poeta

kotoryj budiet piet o piejzażie

i czto nasz polskij czeławiek

oczień inteligentnyj

oczeń ważnyj dlia mira

potomu czto nie jego wina

pogibnut na wojnie

i zabić mnoga wrogow i niewinnych liudej

poslednyj poet

ty jeszczio pożołujesz

nu pogodi

ty zasrancew pielengnujesz

swoboda ci się śni

nam nie dołżno poslednich piewcow

oni triebujut mnoga let w tiurmu

cztoby mogli pisat swoi stichi

o potom opitat snowa

posledny poet

ty swołocz polskaja

tiebie posyłajem w kosmos

bo zdies goworisz

o tom szto nielzia

ty nie znajesz umiaru w twoich stichach

potomu kak sobaka budiesz otdychat

tiebe my orgonizujem choroszyj pogrieb

sztoby liudi nie płakali

OSTATNI POETA POPEŁNIA ZBRODNIĘ NA POLSKIEJ NACYI

OSTATNI POETA POPEŁNIA ZBRODNIĘ NA POLSKIEJ NACYI

(satyra na wroga narodu polskiego)

ROZSĄDKU! – krzyczy ta bestyja

za to winna dostać w ryja

zgodnie z naturalnym i ludzkim prawem

spotka ją kara słuszna niebawem

UMIARU! -jej się zachciewa

a czy o tym mówiła Ewa

przede wszystkim ojczyzna

to dla nas darowizna

MYŚLENIA tej małpie się zachciało

jakby złości było mało

TOLERANCYJA – z tego będzie wielka chryja

będziesz wisieć za to wraża siło

przedtem baty dostaniesz aż miło

RÓWNE PRAWA DLA WSZYSTKICH – tego już za wiele

o tym mówili nawet w kościele

WOLNOŚCI – zbyt wielkie to przestępstwo

nie bójmy się nasze będzie zwycięstwo

WSPÓŁCZUCIA  dla bliźnich okazywać

przecie nie można tak wykrzykiwać

za te grzechy sądzony będziesz srodze

bo przeciw ojczyźnie wystąpić nie radze

pójdziesz do piekła ty świnio parszywa

z Żydem Ruskiem i Niemcem bo się podszywasz

pod patriotę prawdziwego

na którego nie ma mocnego!

OSTATNI POETA TEŻ ŚPIEWA CARMINA OBSCURA

OSTATNI POETA TEŻ ŚPIEWA CARMINA OBSCURA

Gdy w nastroju jest lirycznym

patrzy w lustro bo jest śliczny

w poniedziałek po imprezie

wódkę żłopie ile wlezie

wtorek zawsze jest mizerny

brak natchnienia jest cholerny

w środę idzie do fryzjera

obciąć włosy na frajera

a we czwartek daj mu boże

nawet baba nie pomoże

w piątek zawsze jest na głodzie

czterowersy da przechodzień

sobota jakoś mija

o pomoc prosi stryja

a niedzielę po szabacie

pisze strofę o swym tacie

CÓŻ PO OSTATNIM POECIE?

CÓŻ PO OSTATNIM POECIE?

Cóż po poecie w czasie marnym

gdy stylem pisze jarmarcznym?

Świat odbija mu się czkawką

nie wierzy już w posłannictwo sylab

nie ufa mesjaszom

spogląda na czarną dziurę

i gotów tam popchnąć swe życie

a ona przecież w rytmie pustych żył

przechadza się po Polach Elizejskich

ostatni poeta zmalał na wiosnę

kładzie słów kilka do pamięci komputera

wysyła gdzieś w przestrzeń kosmiczną

jak to niegdyś czynił Robinson Crusoe

osamotniony na wyspie tańczących kolibrów

czy przetrwam

pyta klawiaturę

ta mała iskierka nadziei zgasła w zawieszeniu programu

no cóż

takie to wirtualne życie

gdy ekran zapisuje blade uczucia

czy masz jeszcze nadzieje

jakoć się kolwiek dzieje

bo cóż się spodoba terroryście

gdy strzeże wiary zajebiście

na to tylko stać poetę

więc nie pisze traktatów

nie prowadzi ku światłu

nie ma programu naprawy

losu zwierząt zwanych ludzkością

i dziwi się

to tak łatwo przyszło

#KRECIKLICZYRZEPKA

#KRECIKLICZYRZEPKA

@KRECIKLICZYRZEPKA matczyzna w niedoli, lecz nikogo to nie boli

@KRECIKLICZYRZEPKA każdy mówi o stracie, lecz wy wszystko w d… macie

@KRECIKLICZYRZEPKA tyle wyciągnąć, ile można, to jest wszystkich myśl pobożna

@KRECIKLICZYRZEPKA boguchwałek to człek boży, przydałoby się i grosza dołożyć

@KRECIKLICZYRZEPKA ja marzę o rozsądku, lecz czy to jest w porządku