„W ŚRODKU EUROPY, w STARYM SĄCZU: Nieobecność indywidualności?”

Lesław Czapliński

„W środku Europy, w Starym Sączu: Nieobecność indywidualności?”

Roland Barthes wieścił, że w sztuce ponowoczesnej, wtedy jeszcze tak nie nazywanej, nie ma miejsca dla indywidualnego autora, ponieważ dzieło artystyczne jest wytworem ponadosobowych norm, konwencji i już istniejących tekstów, składających się na kulturową spuściznę. Wydawałoby się, że w przeszłości epoką, do której mogła by mieć zastosowanie powyższa konstatacja, jest barok, w którym nadrzędnymi wobec osobowości twórczych były reguły organizacji materiału oraz związane z nimi zasady przekazu, składające się na ówczesną retorykę. Stąd, udając się do kościoła św. Elżbiety Węgierskiej na koncert inauguracyjny XXXIX Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej , poświęcony kulturze muzycznej osiemnastowiecznej Pragi, spodziewałem się obcowania w przeważającej mierze z szacownymi zabytkami, bardziej świadectwami historycznymi niż żywymi dziełami sztuki. Oczywiście twórczość Jana Dismasa Zelenki zajmuje należne jej miejsce w repertuarze koncertowym. W interpretacji Anny Hlavenkovej i grającej na instrumentach z epoki lub ich kopiach formacji instrumentalnej Musica Florea  wysłuchaliśmy trzech arii z oratorium „Sub olea pacis et palma virtutis conspicua orbi regia Bohemiae Corona: Melodrama de Sancto Wenceslao” (Pod drzewem oliwnym i drzewem palmowym cnót królewskiej korony Czech rozbłyskujących przed światem: Melodrama o św. Wacławie), ZWV 175, napisanego z okazji praskiej koronacji cesarza Karola VI na króla Czech jako Karola II. A więc „Haec coeli principes” z prologu, z wiolonczelą obbligato, „Ave Deus, ave redite” z drugiego aktu z kadencją i „En duplo sole Czechia” z trzeciego aktu w formie da capo – obydwie z fletem obbligato. Zwłaszcza interpretacja drugiej z nich odznaczała się znaczną wrażliwością dynamiczną i kolorystyczną głosu wokalnego oraz rozbudowanej partii fletu, dostarczającej dla niej ram. W ogóle omawiany koncert stanowił do pewnego stopnia benefis grającego na tym instrumencie Marka Špeliny, występującego w większości zaprezentowanych tego wieczora utworów, posiadających znaczne walory artystyczne oraz indywidualne znamiona stylistyczne swoich autorów, a więc w pełni zasługujących na przypomnienie. Szczególnie wykonanie Koncertu kameralnego z cyklu „Godzin popołudniowych” z op. 4 Jana Josefa Ignáca Brentnera znamionowało w pierwszym Allegro stosowanie znacznych kontrastów dynamicznych, a w drugim Largo operowanie subtelnymi, a zarazem wyrazistymi pianissimami. Z kolei W Koncercie wiolonczelowym d-moll Antonína Reichenauera, z finałem, skrzącym się znacznym poczuciem muzycznego humoru, zaprezentował się Marek Štryncl, od tego instrumentu prowadzący wspomniany zespól Musica Florea z Pragi  .

DO TEGO, KTÓRY ZOSTAŁ WYBRANY, DO TEGO, KTÓRY PROWADZI

DO TEGO, KTÓRY ZOSTAŁ WYBRANY, DO TEGO, KTÓRY PROWADZI   M., jesteś podobny do ...

Learn more

Dodaj komentarz