„CHOPIN: SPOJRZENIE z ODDALI”

Lesław Czapliński

Chopin: spojrzenie z oddali”

Zrazu podczas recitalu szopenowskiego Claire Huangci  w ramach XIII Festiwalu Muzyki Polskiej  raził mnie zbyt oschły dźwięk, który nie wiedziałem, czy przypisać nienajlepszej jakości instrumentu w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, czy też touché, a więc rodzajowi uderzenia samej pianistki, zwłaszcza w obrębie środkowych oktaw, pomiędzy małą a dwukreślną. Środkowy, stricte polonezowy ustęp Fantazji-poloneza As-dur op. 61 został wręcz wystukany niczym alfabetem Morse’a. Aliści, prawie całkowitej odmiany doznała jakość brzmienia w następujących potem nastrojowych nokturnach, szczególnie w Des-dur op. 27 nr 2, w których lirycznym rozmarzeniu artystka zdawała się w pełni odnajdywać. A już całkowicie zadowoliła, dostarczając znacznej satysfakcji, dojrzała interpretacja III Sonaty h-moll op. 58 ze świetną, plastyczną ekspozycją głównego tematu Allegra maestoso, poprzez zadyszane Scherzo w usprawiedliwiającym to oznaczeniu tempa jako Molto vivace oraz ciężko stąpające po klawiaturze Largo po finał, tematycznie spinający całość.

Dodaj komentarz