WSTĄP NA GÓRĘ, TAM BĘDĘ CZEKAŁ

WSTĄP NA GÓRĘ, TAM BĘDĘ CZEKAŁ

Mówiłem, lecz nie słuchałeś.

Wolałem, lecz odwróciłeś głowę.

Czekałem. Już niczego nie widzę.

Ten, który czeka, zawsze czeka.

 

Miałem włożyć jego mundur. Miałem być silny, zawsze gotów do walki. Zaspałem. Me upodlenie widoczne na tatuażu na plecach. Jesteś tchórzem, dla ciebie miejsce za drutami. Pamiętam, wieczorem zasiadłem do kolacji z M. i T., potem dołączył B. Wzrok wił się jak bluszcz za oknem, za nim siejący wołanie wiatr. Myślałem, nie ma nikogo, zwykły rytuał. Rozmowy zamykały się w okręgu, zapieczętowane przed wścibskimi uszami, oczami, przede wszystkim – językami.

Zdawało mi się, że sufit się otworzył, pod spodem nagle rozlała się pustka. Wtedy otoczyły mnie żelazne, pokryte rdzą łańcuchy. Były darem dla mego plemienia, miały otoczyć, poderwać, zagłuszyć, tak – zagłuszyć.

Uałua, niczego nie powiedziałeś, kiedy przyszedł rozkaz, kiedy na komendę powstań i idź odszedłeś od stołu i odszedłeś w las. Tam chciałeś się schronić przed życiem, przed spojrzeniem zza zakrętu, jodły, krzaków malin. Było wtedy lato, jak zwykle noce były ciepłe. Tam zapisano każde stąpnięcie, struchlały trzask gałęzi, powołanie do wielkich czynów. Wolałeś przeżyć zhańbiony. Wolałeś wydać braci niewidzialnym ścieżkom. Wolałeś iść naprzód, otworzyć okiennice, schować się pod ziemią.

Zamknij oczy, Uałua. Krzyk nie usprawiedliwi pogardy. Nie zasłużyłeś na piec, życie za drutami, wśród popiołów sprawiedliwych. Nawet na głód, głośno wołający o kolejny kawałek mięśni. Patrz na odbicie w tafli nieba. Byłeś wezwany, lecz wielkie czyny nie były szyte na twą miarę. Nie chciałeś nawet podnieść głowy, pomyśleć, że wojskowa czapka i pewne nogi uniosą cię do ostatniej stronicy.

Zostaniesz ubrany w białe giezło, położą cię twarzą do ziemi, z rękami zarzuconymi na potylicę. W geście łaski, będziesz mógł włożyć pantofle.

(Ja, wytrwały słuchacz codziennych myśli,

Także ja, który czytam każdy twój krok.

I ja, notujący każde uderzenie serca.

Potwierdzam.

Zostało wysłuchane. Odczytane. Zapisane.)

Dodaj komentarz